Dlaczego, mimo większej liczby narzędzi, kandydatom jest dziś trudniej niż 15 lat temu?

Kobieta w okularach, ubrana w białą koszulę, siedzi przy biurku z laptopem i zakrywa twarz rękami, wyglądając na zestresowaną. Po lewej stronie grafiki znajduje się tekst: „Rynek pracy stał się 10 razy bardziej wymagający. Jak się na nim odnaleźć?” U dołu widnieje dopisek: „Wywiad z okazji 15-lecia Career Angels”

Dlaczego, mimo większej liczby narzędzi, kandydatom jest dziś trudniej niż 15 lat temu?

Piętnaście lat temu rynek pracy wyglądał zupełnie inaczej. Kandydaci wierzyli, że wystarczy dobrze napisane CV i kontakt do headhuntera, by znaleźć kolejną pracę. Firmy nie zastanawiały się nad przekwalifikowaniem pracowników, bo łatwiej było zatrudnić kogoś nowego. Niewiele mówiło się o zarządzaniu karierą.

Dziś jesteśmy w innej rzeczywistości. Mamy więcej narzędzi, więcej danych i więcej technologii, niż kiedykolwiek wcześniej, a mimo to kandydatom jest trudniej. Procesy rekrutacyjne są bardziej skomplikowane, a pracodawcy wciąż zmagają się z niedoborem talentów. Kandydaci natomiast często czują się zagubieni i przeciążeni.

O zmianach, wyzwaniach, sukcesach i o tym, dlaczego „anielskość” czasem oznacza tough love, opowiada Sandra Bichl, założycielka Career Angels.

Jak oceniasz zmiany na rynku pracy z perspektywy 15 lat? Co Cię najbardziej zaskoczyło?

Kiedy zaczynaliśmy, kandydat musiał wykonać określony wysiłek – nazwijmy go „X” – aby znaleźć pracę. Wydawało się, że z czasem, dzięki technologii, będzie łatwiej. Że rynek stanie się bardziej przejrzysty, a relacja pracownik-pracodawca bardziej partnerska.

Dziś, 15 lat później, wiemy, że technologia, zamiast uprościć, skomplikowała sprawy. Procesy rekrutacyjne wydłużyły się, a wymagania wobec kandydatów wzrosły. Pracodawcy wciąż niewiele nauczyli się o kandydatach, a to tylko pogłębiło niedopasowanie między oczekiwaniami jednej a sposobem działania drugiej strony.

Kandydat, który 15 lat temu musiał wykonać wysiłek X, dziś, w zależności od kraju, branży czy poziomu stanowiska, musi wykonać wysiłek 5-10 razy większy, aby osiągnąć podobny rezultat. To ogromna różnica. I szczerze mówiąc, to przerażające.

Jak zmieniły się potrzeby klientów indywidualnych?

Piętnaście lat temu praktycznie nie istniał rynek usług doradztwa kariery. Kandydaci zakładali, że headhunter zajmie się ich karierą, doradzi przy wyborze oferty, poprowadzi przez proces. To był błąd. Nie rozumieli, że headhunter działa zawsze w imieniu pracodawcy, bo to pracodawca płaci jego honorarium.

Dziś świadomość jest większa. Coraz więcej osób ma własny budżet na rozwój zawodowy. Niektórzy od razu decydują się na wsparcie ekspertów i oszczędzają sobie frustracji i czasu. Inni próbują samodzielnie przez kilka miesięcy, a gdy nie widzą efektów, przychodzą do nas z mniejszym budżetem, większą presją i bardziej zestresowani.

To trochę jak z naprawą okna. Możesz albo próbować sam, spędzając godziny na YouTube i forach, albo wezwać fachowca, który zrobi to szybko i dobrze. Z karierą jest podobnie.

A jak wygląda sytuacja klientów biznesowych?

Tutaj zmiana jest naprawdę widoczna. Kiedyś firmy działały w prosty sposób: nie potrzebujemy pracowników – zwalniamy.

Dziś coraz częściej widzimy dojrzalsze podejście. Dobrym przykładem jest polski oddział jednego z największych banków na świecie. Zauważyli, że pracownicy odchodzili nie z powodu braku potencjału, ale braku wsparcia w rozwoju.

Dlatego zatrudnili Career Angels do zaprojektowania 2-miesięcznego programu dla 30 specjalistów HR, który wyposażył ich w narzędzia doradcze i umiejętności prowadzenia rozmów o karierze.

Program stworzył fundament pod wewnętrzne Career Center i pomógł bankowi zatrzymać talenty, oferując realne wsparcie w rozwoju i mobilności wewnętrznej.

Od 2018 roku szkolicie też konsultantów kariery. Skąd ten kierunek?

Zaczęło się od współpracy akademickiej: najpierw powstał kurs, później studia podyplomowe. W pewnym momencie zrozumieliśmy, że jeśli chcemy, aby nasza branża rosła w siłę i zyskiwała profesjonalizm, musimy zacząć edukować także przyszłych, a czasem i potencjalnie konkurencyjnych, konsultantów kariery.

Zawód konsultanta kariery wciąż nie jest uregulowany. Jakość usług na rynku bywa bardzo różna. Dlatego postanowiliśmy podnieść poprzeczkę i wprowadzić standardy, które służą całej branży. To inwestycja w przyszłość, bo im lepsza jakość doradztwa dostępna na rynku, tym większe zaufanie klientów i pracodawców do samej idei zarządzania karierą.

Jak zewnętrzne kryzysy, takie jak pandemia COVID czy niepewność gospodarcza, wpłynęły na Waszą pracę?

Takie momenty zawsze mocno odbijają się na rynku pracy. COVID to osobny rozdział. Klienci indywidualni często zamrażali swoje budżety, byli ostrożniejsi w wydatkach. Firmy odkładały projekty, czekały, aż sytuacja się wyklaruje. Z jednej strony to naturalne, bo ludzie myśleli o bezpieczeństwie; z drugiej strony to pokazało, jak ważna jest elastyczność i szybkie dostosowywanie usług.

„Kryzysy pokazują, kto potrafi się dostosować i które strategie naprawdę działają.”

Jakie wyzwania były najtrudniejsze?

Praca z ludźmi oznacza pracę z ludzką naturą, która jest zmienna i nieprzewidywalna:

  • Mieliśmy klientów, którzy zaspali na rozmowę o 14:00. Jeden był Chief Sales Officerem w dużej firmie, drugi kandydował na Finance Managera w średniej spółce. Dwie zupełnie różne osoby, ten sam problem.
  • Mieliśmy klienta, któremu w sześć tygodni wygenerowaliśmy ponad 20 rozmów kwalifikacyjnych. Ale on stwierdził, że „to za mało” i groził nam sądem.
  • Zdarza się też ghosting. Ktoś płaci kilkanaście tysięcy za usługę… i przestaje się odzywać.

Dlatego tak ważne są dobre umowy i ustalenia zasad współpracy. Na początku pytamy klientów wprost: „Co mamy zrobić, jeśli znikniesz?”. Ustalamy kanały i częstotliwość komunikacji, zasady współpracy i dostarczania materiałów. Uczymy klientów, że jest to projekt, za który obie strony są odpowiedzialne.

Czy Career Angels udało się diametralnie odmienić życie zawodowe klientów?

Pytanie powinno brzmieć nie „czy”, tylko „ile razy”. Tych historii były setki:

Były też historie dramatyczne, jak klient, który powiedział: Jeśli w trzy miesiące nic się nie zmieni, zbankrutuję. Pomogliśmy mu odbić się od dna i uniknąć sprzedaży domu.

Takie historie są sednem naszej pracy. Pokazują, że odpowiednia strategia potrafi zmienić życie.

Co oznacza „anielskość” w Waszym podejściu?

To empatia, ale też tough love. Jeśli klient sam sobie szkodzi, mówimy o tym wprost.

Ważne jest też wyłapywanie tzw. self-handicappingu: sytuacji, w których ktoś pozornie działa, ale w praktyce blokuje swój cel. Naszą rolą jest to zauważyć i zareagować.

I zawsze, niezależnie od tego, czy pracujemy z klientami indywidualnymi czy biznesowymi, nasze rekomendacje opieramy na danych i trendach, a nie na tym, co działało 20 lat temu. Śledzimy reakcje ponad 26 000 headhunterów i decydentów, analizujemy wskaźniki rynku pracy w 80 krajach, monitorujemy zmianyalgorytmu LinkedIn – wszystko to w oparciu o ponad 40 lat badań nad zarządzaniem karierą.

Jak technologie i AI zmieniły Waszą pracę?

Technologia całkowicie zmieniła rynek. Kiedyś wystarczyło mieć w miarę poprawnie uzupełniony profil na LinkedIn. Dziś to zaawansowana optymalizacja: ustawienia prywatności, słowa kluczowe, umiejętności, algorytmy. To nie 5 minut, lecz często 2-3 godziny pracy.

Dlatego rozszerzyliśmy usługi o elementy, których wcześniej nie było, m.in. optymalizację profilu pod kątem algorytmów oraz dostosowanie CV do wymagań Applicant Tracking Systems (ATS), czyli programów wspierających zarządzanie procesami rekrutacyjnymi i – w niektórych przypadkach – wstępną selekcję aplikacji.

Uczymy klientów korzystania z AI, ale też sami stosujemy zasadę we take our own advice. Najpierw testujemy narzędzia na sobie, a dopiero potem rekomendujemy je klientom.

Jak budujesz zespół Career Angels i jaką kulturę organizacyjną starasz się pielęgnować?

Zespół to serce Career Angels. Szukamy osób, które łączą empatię z analitycznym podejściem i gotowością do ciągłego uczenia się. To nie jest praca dla kogoś, kto chce powtarzać te same schematy. Rynek się zmienia, więc my też musimy się zmieniać.

Kultura organizacyjna opiera się na tych samych filarach, które stosujemy wobec klientów. Dla mnie ważniejsze jest zachowanie jakości niż ekspansja „za wszelką cenę”. Dlatego nigdy nie chciałam, żeby Career Angels stało się „korporacyjnym McDonald’sem”. Wolę mniejszą skalę, lecz z pełną spójnością wartości i podejścia.

„Wolę mniejszą skalę, ale pełną spójność wartości i podejścia. Jakość zawsze jest ponad ilość.”

Jaką radę dałabyś kandydatowi, który rozpoczyna poszukiwania pracy?

Przygotuj się. Zrozum, jak działa rynek. Opracuj plan i realizuj go metodycznie. Potraktuj proces jak projekt: określ cel, przygotuj strategię i konsekwentnie ją wdrażaj. Zachowaj spokój i chłodną głowę, bo szczęście naprawdę sprzyja przygotowanym. A co ważne, przygotowanie to dziś nie tylko dobre CV. Trzeba wiedzieć, że 60-70% ogłoszeń o pracę dla executives przechodzi przez ATS, a wiele ofert jest dostępnych jedynie na ukrytym rynku. Dlatego:

A jaką radę dałabyś firmom?

Zrozumcie, że każdy pracownik jest inny. Niektórzy chcą awansować co dwa lata, inni szukają stabilności. Jeszcze inni potrzebują projektów, bodźców, zmian co pół roku.

Kluczem jest stworzenie kultury, która odpowiada na różne potrzeby i potrafi wykorzystać różne typy osobowości. W Career Angels często mówimy, że wiele osób funkcjonuje w trybie „kariery na autopilocie”. Badania Decision Dynamics to potwierdzają: aż 64% profesjonalistów realizuje kariery, które nie pasują do ich najgłębszych motywacji. Model Career ViewTM wyróżnia cztery orientacje:

  • Expert: budowanie kariery na specjalizacji,
  • Linear: wspinanie się po szczeblach kariery,
  • Spiral: cykliczne zmiany i poszerzanie kompetencji,
  • Transitory: częste i różnorodne doświadczenia.

To pokazuje, że długie pozostawanie w jednej firmie czy częste zmiany pracy nie są ani „dobre”, ani „złe” – są naturalnym wyrazem różnych orientacji kariery. Organizacje, które to rozumieją, łatwiej zatrzymują talenty i budują kulturę sprzyjającą różnorodności potrzeb.

Jakie są Twoje plany na kolejne lata dla Career Angels?

Chcemy robić to, co robimy, tylko lepiej i na trochę większą skalę. Nigdy nie chodziło o ekspansję dla samej ekspansji. Kluczowa jest jakość i indywidualne podejście.

Widzę też ogromną potrzebę edukacji pracodawców. Kandydaci stali się bardziej świadomi, ale pracodawcy często nadal nie rozumieją, jak naprawdę działa rynek pracy. To kolejny obszar, w którym chcemy odegrać większą rolę.

Jakie myśli zostawiasz naszym czytelnikom na koniec?

Piętnaście lat doświadczeń pokazało jedno: rynek pracy wymaga dziś więcej od wszystkich: od kandydatów, pracodawców i doradców. Career Angels pozostaje wierne swojej misji, łączącej empatię, tough love i podejście oparte na danych.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak Career Angels może wesprzeć Ciebie lub Twoją organizację w zarządzaniu karierą, skontaktuj się z nami wypełniając ten formularz lub wysyłając mail na Contact@CareerAngels.eu.