#OPENTOWORK na LinkedIn dla Executives: TAK czy NIE?

#OPENTOWORK na LinkedIn dla Executives_TAK czy NIE

Jeżeli nie masz ochoty czytać całego artykułu: krótka odpowiedź (poparta wynikami naszej ankiety z 2024 r.) brzmi: NIE. Ale temat ten wymaga więcej niż tylko tej jednej prostej odpowiedzi. Jest to NIE, które ma dwie „*”.

Stworzyliśmy na LinkedIn ankietę z pytaniem: „Doświadczony manager / executive szukający pracy dodał „zieloną ramkę” do swojego profilu. Co o tym myślisz?”.

W ankiecie wzięło udział prawie 250 użytkowników LinkedIn, a wyniki prezentują się następująco:

  • 33% → Może mu to pomóc
  • 24% → Nie ma to znaczenia
  • 44% → Może mu to zaszkodzić

Innymi słowy: prawie połowa respondentów jest sceptycznie nastawiona do tego pomysłu; dwie trzecie deklaruje aprobatę dla „zielonej ramki”; a dla mniej niż jednej trzeciej aktywowanie ramki nie stanowi żadnej różnicy.

Wyniki te są podobne do rezultatów naszych poprzednich ankiet dotyczących tej funkcji. Większość respondentów zawsze była przeciwna aktywowaniu ramki #OpenToWork, ale równie znaczna liczba osób pozostała przy przeciwnej opinii.

Temat wciąż budzi kontrowersje. Nasi obserwatorzy wyrazili swoje opinie także w komentarzach, a ich zdania były zróżnicowane:

„Mam ramkę i zaszkodziła. (…) Odkąd mam zieloną ramkę, nastała cisza [ze strony headhunterów].”

„Uważam, że obecnie może to pomóc. Dodatkowo przy wyborze ramki „OpenToWork” w ustawieniach można wybrać grupę docelową, dla której będzie ona widoczna.”

„To żaden wstyd. (…) Sam miałem ramkę [#OpenToWork] i dostałem dużo wsparcia. Tak samo, jak widzę, że ktoś szuka pracy, to podbijam.”

„U kandydatów ok, [ale] u freelancerów albo rzemieślników albo pracowników agencji otwartych na nowe zlecenia brakuje trzeciej ramki.”

„Osobiście uważam, że jest to znak otwartości na zmianę, na nowe wyzwania.”

„Ach, jeden z moich ulubionych tematów. Głupsze od tej nakładki jest tylko pisanie „artykułów z AI” na LI. (…) Rozumiem nakładkę u zatrudniających, [bo] to pozwala szybciej zlokalizować rekrutującego (sic!), nie mając opcji Premium. Do szukania pracy kandydatom wystarcza zaznaczenie opcji w profilu (…), aby rekruterom wyświetlało się w ich profilu, że są otwarci na zmiany. Bez publicznego obwieszczenia (…). Wiele osób ustawia nakładkę, pisząc „pomóż”. No, ja rekomenduję zacząć od siebie z tą pomocą. (…) Oczywiście, spodziewam się, że znajdą się jakieś pojedyncze wyjątki, którym to pomogło i będą bronić tej opcji.”

Dotychczas różnice w tych opiniach zdawały się być nie tylko osobiste, ale też kulturowe.

Dane podzielone na Polaków i nie-Polaków

Firma Career Angels została założona w Polsce. Nasze początki wciąż odzwierciedlają się w naszym ogromnym polskim wpływie, zarówno wewnątrz firmy, jak i wśród naszych klientów. Tym samym byliśmy w stanie podzielić respondentów na dwie grupy: Polaków i nie-Polaków – i tym wynikom również warto się przyjrzeć.

nie-Polacy Polacy
“Może mu to pomóc” 32% 33%
“Nie ma to znaczenia” 25% 23%
“Może mu to zaszkodzić” 43% 44%

W ankietach z ubiegłych lat Polacy byli bardziej ostrożni zarówno w swoim poparciu, jak i dezaprobacie dla ramki #OpenToWork, podczas gdy nie-Polacy bardzo głośno wyrażali swoją dezaprobatę. Obecne wyniki pokazują, że obawy dotyczące aktywowania ramki udzieliły się również Polakom.

Ta zmiana, w połączeniu z większym zdecydowaniem w ocenie tej funkcji przez respondentów, może wskazywać, że poglądy na temat korzystania z „zielonej ramki” ugruntowały się. W aktualnej sytuacji na rynku pracy mało kto jest skłonny ignorować lub traktować tę kwestię z obojętnością. Większość kandydatów rozumie stale rosnący wpływ LinkedIna na proces poszukiwania pracy i korzysta z różnych funkcji platformy tylko po odpowiednim ich przemyśleniu.

Są jednak dwa czynniki, które mogły negatywnie wpłynąć na przedstawione wyżej wyniki:

  1. Proporcja polskich respondentów do respondentów spoza Polski wynosi w tym roku prawie 3:1. Może to zakłamywać rzeczywistą różnicę między obiema grupami. A jednak dezaprobata dla „zielonej ramki” prześcigała pozostałe opcje tak w przeszłości (w 2022 r.: 33% dla nie-Polaków i 34% dla Polaków), jak i w obecnej ankiecie. Możemy zatem śmiało założyć, że ta mniejsza liczba respondentów spoza Polski nadal wystarczająco dobrze reprezentuje opinię ogółu.
  2. W tym roku opcje do wyboru w ankiecie były nieco inne. W poprzednich latach podzieliliśmy odpowiedzi aprobujące na bardziej stanowczą („Świetnie!”) i mniej stanowczą („Chyba mu pomoże”), z tylko jedną stanowczą opcją przeciwną („To nie jest profesjonalne!”). Tegoroczna zmiana została wprowadzona dla zwiększenia przejrzystości i zniechęcenia respondentów do wyboru opcji obojętnej. Niestety, utrudnia to porównywanie wyników poprzednich ankiet z obecnymi. Przyszłe ankiety oparte na tym samym schemacie pokażą, jak bardzo ta zmiana rzeczywiście wpłynęła na wyniki.

A więc jaki jest nasz werdykt?

Jako doradcy kariery zalecamy naszym doświadczonym klientom ostrożne podejście do kwestii „zielonej ramki”. Zwłaszcza, jeśli jesteś kandydatem poszukującym pracy jako manager lub executive.

Masz tylko jedną karierę. Jedną reputację. A czasem tylko jedną szansę na zdobycie wymarzonej pracy – albo przynajmniej zaproszenie do procesu rekrutacyjnego. Bądźmy szczerzy, ZDECYDOWANA większość dojrzałych kandydatów na rynku pracy nie może sobie pozwolić na odrzucanie ofert pracy, mówiąc: „Jeśli nie podoba im się moja zielona ramka, nie chcę z nimi pracować”.

Kim właściwie są ci „oni”? To osoby przeczesujące rynek pracy w poszukiwaniu kandydatów, specjaliści HR czy managerowie ds. rekrutacji, weryfikujący profile kandydatów w celu podjęcia decyzji – a każdy z nich ma własną opinię. Ich uprzedzenia nie odzwierciedlają uprzedzeń Twojej firmy docelowej, której zdanie na ten temat może być zupełnie inne. Ale nie należysz jeszcze do tej firmy. Póki co, jesteś „na łasce” tych właśnie osób.

Cytując wypowiedź zaprzyjaźnionego Konsultanta Executive Search: „Wiadomo, jak jest. Kandydaci zatrudnieni i kandydaci, którzy nie szukają pracy aktywnie, są lepszymi kandydatami.” Nie chodzi o to, żeby kłamać i ukrywać fakt, że już nie masz pracy, albo żeby czuć się nieswojo z faktem, że jej aktywnie poszukujesz, ale nie warto tego też otwarcie rozgłaszać.

Nigdzie w ramach tego werdyktu nie postawiliśmy definitywnego NIE, ponieważ odpowiedź nigdy nie jest taka prosta. Jak już wspomnieliśmy we wstępie, w ramach podjęcia decyzji należy wziąć pod uwagę dwa aspekty „z gwiazdką” (*). Przejdźmy przez nie wspólnie.

Pierwsza „*”: alternatywy dla zielonej ramki:

  • skontaktuj się z osobami ze swojej sieci w spersonalizowany, elegancki sposób (tak, to czasochłonne, ale kto powiedział, że szukanie pracy zajmuje mało czasu?)
  • dostosuj ustawienia profilu, by zasygnalizować rekruterom – i wyłącznie rekruterom – że jesteś zainteresowany nowymi możliwościami
  • wyszukaj ogłoszenia o pracę, na które zazwyczaj aplikujesz i dodaj do swojego profilu odpowiednie umiejętności, które posiadasz; bonus: poproś swoje kontakty, by je potwierdzili
  • dołącz do takich inicjatyw, jak Challenge Accepted: kliknij tutaj!
  • zoptymalizuj swój profil tak, by inni (w tym algorytm LinkedIn) byli w stanie Cię wyszukać
  • dodaj odpowiednie słowa kluczowe do swojego profilu, zarówno pod człowieka, jak i pod algorytm
  • zwiększ swoją widoczność wśród swojej grupy docelowej, udostępniając wartościowe treści: obecnie mniej niż 1% użytkowników LinkedIna publikuje cokolwiek – jeśli więc zdecydujesz się coś opublikować, masz dużą szansę na to, że LinkedIn „wyłapie” Twój post, by zachęcić Cię do dalszej aktywności

Ważne: publikuj z myślą o swojej grupie docelowej (potencjalnych pracodawcach), nie znajomych czy branży!

Nie ma na świecie rekrutera, który wstaje rano, siada przy biurku z kubkiem gorącej kawy i mówi: „Czas zrekrutować kandydatów z zieloną ramką”. O wiele bardziej możliwe jest za to, że potencjalny rekruter pominie Twój profil, biorąc Cię za desperata. A zdesperowani kandydaci zwykle oznaczają kłopoty – albo przynajmniej więcej pracy.

Jeśli chcesz zastosować wszystkie powyższe wskazówki w spójny i skuteczny sposób, przeczytaj nasz obszerny poradnik dot. tworzenia solidnego profilu na LinkedIn: kliknij tutaj!

Druga „*”: zielona ramka MOŻE zadziałać…

… jeśli Twoja sieć kontaktów na LinkedIn składa się głównie z osób, które znasz osobiście. Działa ona wówczas jako przystępny kanał komunikacji. Dzięki temu oni i tylko oni dowiedzą się o Twoich poszukiwaniach. Jest to zasadniczo wykorzystanie wskazówki „skontaktuj się z osobami ze swojej sieci” w pełni okazałości, ale działa tylko w bardzo specyficznych okolicznościach.

Z drugiej strony, jeśli ustawisz na swoim profilu opcję „Wszyscy członkowie LinkedIn”, każdy prędzej czy później zobaczy Twoją ramkę. Jeśli jesteś doświadczonym kandydatem, lepiej dmuchać na zimne z takimi decyzjami, chyba że możesz sobie pozwolić na potencjalną utratę ofert pracy. W takim przypadku możesz robić, co zechcesz!


Jeśli jesteś doświadczonym managerem lub executive, który potrzebuje pomocy ze swoim profilem na LinkedIn, możesz zamówić bezpłatny Raport LinkedIn, zawierający informację zwrotną na temat poszczególnych sekcji Twojego profilu, a także umówić się na 20-30-minutową Konsultację Kariery – również bezpłatną!